środa, 21 czerwca 2017

Oparte na faktach

Fandom: Naruto
Pairing: Uchiha Sasuke/Haruno Sakura
Rodzaj: Fanfiction; miniaturka
Gatunek: Angst; psycho!AU; vignette; character study
Ostrzeżenia: Śmierć (??)
______________________________

Umykała przez palce, kiedy myliła poszczególne ruchy. Była w kropce; popełniała zatrważające błędy. Ponoszona emocjami, odpychała odpowiednie rozwiązania perturbacji, tonąc w niepewności.
Jego wzrok nie pomagał – dostatecznie oschły, by zrozumiała przekaz.
Ciepła nigdy nie będzie.
Za każdym razem, gdy znikali pod pościelą, on: wyrzeźbiony z błagań jej głosu, ona: przybita wiecznym wahaniem serca. Łapczywa egoistka z umysłowymi problemami.
Gubię się w tym, Sasuke-kun. Nigdy nie podpowiadał; obserwował, ale nie wiedziała czy oceniał.
Myślisz o mnie czasem, choć przez krótką chwilę, gdy zawsze stajesz w deszczu?
Miał zimne palce, żłobiąc własne ścieżki na jej skórze. Mimo to, wszystko takie niepewne, niechętne, obce.
Te same dłonie mordowały ludzi z gracją; opływające krwią wciąż piękne, na swój sposób czyste. A potem znowu brudne, ochlapane jej chciwością.
Pochłaniała wszystko, byle tylko zagłuszyć własne wewnętrzne skowycie – nie myślała o nim, szepcząc co noc czułe słowa lub wykrzykując je w promieniach Słońca następnego dnia.
Cierpieli, na swój sposób, oboje.
Żadne nie chciało się przyznać. Ona, by nie zostać uznaną za ciągle słabą, bezużyteczną niewiastę; on, by nie dopuścić maski zdystansowania do głębszych rys, wysypujących na wierzch wszelkie błędy i żale.
Patrzyli przed siebie z dumnie uniesionymi głowami, nie mogli odwracać ich w tył.
Proszę.
Myślisz, że jesteś kimś? Przyciśnięci do materaca łóżka, wylewając z ust wszelkie troski, dławiąc gardła pomyjami własnych pragnień.
Połykasz piekło drugiej osoby, wyzbyty chęci ich zwalczenia. Spójrz, ile dla ciebie wycierpiała. Wciąż nie dostrzegasz tego jasno.
Sakura.
Ona ciebie nie rozumie.
Dobraliście się idealnie: dwie, pasożytnicze dusze.
Ściera wasze opuszki palców, ma drgawki ekstazy; zawsze, kiedy przejeżdżasz dolną wargą wzdłuż jej ucha. Odbierasz powietrze. Bawisz się przednio?
Och, nie oddychasz.
Myślę, że wiem, Sasuke-kun.
Nie miała pojęcia tylko w tym, które z was jest większym psychopatą.

Patrz, płatki upadają. Na samo dno, dno, niżej.
Połykasz brudną wodę, jej ślinę i własną spermę. Kiedy dawała ci to spojrzenie? Nie miałeś drgawek, co się dzieje?
Hej, przecież żyjesz. Żyjesz?
Sasuke-kun.
Twoja dłoń chłonie jej zapach. Chyba jednak tęskniłeś za tym różem.
Nie wymyślam.
Nie wymyślam?
Odpowiedz.




Sami sobie odpowiedzcie, damn.
Czasami mnie najdzie na angst, mniej lub bardziej psychiczny, w wykonaniu ss.
Szablon wykonała Sasame Ka z Panda Graphics