sobota, 22 października 2016

Kłamstwa i kłamstewka

Fandom: Haikyuu!!
Pairing: Oikawa Tooru/Kageyama Tobio
Rodzaj: Fanfiction; double drabble
Gatunek: Fluff, tak jakby; shounen-ai
______________________________

– Tobio-chan, zrelaksuj się.
Bladozielone ściany były dokładnie takie, jak zapamiętał. Wąski futon okazywał się naprawdę wygodnym miejscem do spania, dlatego przestał dziwić go fakt, że Oikawa nie miał łóżka.
Z komputera na biurku leciała cicha, relaksująca muzyka, ale nawet ona nie pomagała Kageyamie w nabraniu dystansu. Nie oddychał spokojnie, gdy dłonie Tooru błądziły pod jego koszulką, a irytująco rozgrzany oddech wprawiał skórę ramienia w dreszcze.
– Oikawa-san, jest już późno. Powinienem wrócić do domu...
Trzecioklasista Kitagawy dmuchnął ciepłym powietrzem wprost we włosy pierwszaka, tym samym mierzwiąc mu grzywkę.
Tobio, wspierając plecy o tors Tooru, nie był w stanie zauważyć jego lisiego spojrzenia.
– Spokojnie. Jeśli spędzisz ze mną trochę czasu, jutro... pokażę ci, jak poprawnie zagrywać – powiedział łaskawie, łaskocząc go delikatnie po brzuchu.
– Zawsze cię obserwuję, Oikawa-san – odparował Kageyama, a Tooru zrzedła mina.
Jaki pyskaty, pomyślał, nieznacznie przechylając głowę w bok.
– No dobrze, zatem pomogę ci w niej. Co ty na to? – Oparł policzek o zgiętą rękę. Czekał.
Gdy Tobio odwrócił twarz w jego stronę, Oikawa wiedział, że znowu zdobył to, czego chciał.
Kouhai został na dłużej, lecz następnego dnia do obiecanej lekcji zagrywki nie doszło.
Mimo to, Tooru i Kageyama spotkali się ponownie.




Hm, jestem pewien, że Oikawa w ich relacji na pewno wykorzystywałby tego typu kłamstewka, chcąc postawić na swoim. No a Tobio zawsze był naiwny.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szczerze dziękuję za nawet najkrótsze słowa :)

Szablon wykonała Sasame Ka z Panda Graphics