czwartek, 27 października 2016

Strata

Fandom: Yuri!!! on ICE
Pairing: Viktor Nikiforov/Katsuki Yuuri
Rodzaj: Fanfiction; drabble
Gatunek: Shounen-ai; character study; vignette
______________________________

Oczy Viktora Nikiforova iskrzyły najjaśniej podczas jazdy na łyżwach.
Każdy wykonany gest, rysa lodu, wstrzymany oddech publiki, powietrze szczypiące policzki: były nieodłącznymi elementami jego życia. Nie potrzebował niczego więcej. Oddychał pasją.
Potem to tchnienie ugrzęzło mu w gardle.
Nie potrafił już myśleć, spać spokojnie. Ogarniała go niezmącona strachem ekscytacja, podniecenie nowo ucieranej ścieżki, prowadzącej do nieznanego nigdy wcześniej celu. Płynące nieustannie życie ponownie mieniło się żywymi kolorami, dotąd odbijanymi jedynie raz za razem przez łyżwy żłobiące lód, w jego oczach. Odpowiedział na wołania utęsknionej za nim duszy.
Wezwany tańcem innego łyżwiarza, uwiedziony kiełkującym talentem.
Viktor Nikiforov zaczął oddychać Katsukim Yuurim.




No i jest. Kochane Victuuri.
Nie mogę doczekać się czwartego odcinka, bo widziałem z niego takie screeny, że aż nie potrafię usiedzieć w miejscu.

8 komentarzy:

  1. Omooo... Jeszcze się nie brałam za oglądanie Yuri on ice, ale przez ciebie chyba jeszcze dzisiaj obejrzę >.<
    Ładniutki drabble ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A polecam serdecznie. Prześwietne anime, na razie mające tylko trzy odcinki przetłumaczone na Polski, więc śmiało zaczynaj nawet od dzisiaj. *zachęca, bo im więcej ludzi to kocha, tym weselej*
      Bardzo dziękuję ♥

      Usuń
  2. Zastanawiam się, co mam powiedzieć. A może powinnam dorwać jakoś twój adres zamieszkania, by cię wziąć i opieprzyć osobiście?
    Nie wiem, generalnie zniknęłaś, a ja pewnym momencie nawet już o Tobie zapomniałam, bo miałam swoje na głowie.
    Teraz weszłam na tego bloga, bo zobaczyłam na Katalogu informację i znajomy nick.Paczę, a ty w info o sobie cytujesz mnie. Mavis Motomi. A ja szok. To jednak żyjesz. I widzę, że masz się dobrze.
    Ciesze się.
    I Życzę dobrego. Mam nadzieję, że więcej takich numerów ni wywiniesz. ;)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, tak.
      Żyję, jestem trochę jak karaluch, nie tak łatwo się mnie pozbyć.
      Musiałem wszystko sobie poukładać w życiu, bo pewne sprawy niespodziewanie mnie przygniotły i trudno było się spod nich wydostać. Ale już jest dobrze, tak myślę.
      I nie powinienem już nic podobnego wywijać, ciężkie chwile minęły.
      Nie spodziewałem się nawet, że aż tak się martwiłaś, przepraszam.
      Teraz jest już dobrze.

      Usuń
    2. "I nie powinienem już nic podobnego wywijać" - no nie wiem, po tobie nigdy nic nie wiadomo... Ale biada ci :D W przeciwieństwie do Mavis ja adres mam, także wiesz xD.
      A wpis bardzo krótki, ale pełen pasji. Tak łatwo tobie opisać, jak jeden człowiek i uczucie potrafi zmienić w życiu drugiej osoby :) I like it ^^ ;)

      Usuń
    3. Ty stalkerze XDD
      Ale rację masz, i fakt, ciebie bać się trzeba, adres znasz.
      I takie uroki drabble; bardzo cieszy mnie, że ci się podoba ♥ Zwłaszcza ta tematyka XD

      Usuń
  3. Mam refleks szachisty ;P
    Co prawda zaglądam tu od niedawna, ale już chcę cię udusić! Czemu to jest takie krótkie??? :(((( Ty tak świetnie piszesz...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojojoj, każdy chce mnie udusić; chyba niedługo ustawię wszystkich w kolejkę. XD
      Ano, to mi tak pasowało na drabble, nic nie poradzę. Ale! Na pewno nie jest to moje ostatnie Victuuri, więc nie ma się co smucić. :)
      Dziękuję bardzo za komentarz i miłe słowa. ♥

      Usuń

Szczerze dziękuję za nawet najkrótsze słowa :)

Szablon wykonała Sasame Ka z Panda Graphics