środa, 26 lipca 2017

Fazy działania

Fandom: Boku no Hero Academia (My Hero Academia)
Pairing: Todoroki Shouto/Bakugou Katsuki
Rodzaj: Fanfiction; drabble
Gatunek: Vignette
Inspiracja: klik
______________________________

Chwilami, kiedy patrzyli sobie w oczy, czas dawał za wygraną.
Todoroki po treningu przeważnie siadał na ziemi, ciężko dysząc, natomiast Bakugou, z dłonią na biodrze, przecierał podbródek z potu, zagłębiając we własnych myślach. I gdy Shouto unosił głowę, a przydługie kosmyki odkrywały heterochromiczne spojrzenie, uparcie milczeli. Nie prowadzili konwersacji poprzez myśli, nie czytali z własnych ciał. Zwykle po prostu byli, pustosząc umysły nadwyrężone wielogodzinnymi analizami codzienności.
Ani jeden, ani drugi nie wykonał pierwszego kroku; balansowali między przyjaźnią a nienawiścią, zahaczając o coś więcej tylko podczas spoczynku. Zawsze psychicznie niewyczerpani, podążając za własnymi celami, mieli ogromne szczęście, iż ich ścieżki aż tak bardzo się ścierały. Nie nosili jednak miana nieświadomych głupców – zbyt dobrze wiedzieli, co się między nimi dzieje.
Pozwalali bezlitosnemu czasowi i ciszy kruszyć wszelkie delikatne zalążki stabilności. Odwróceni plecami, z uniesionymi wysoko głowami.
Wciąż patrzyli za siebie.
Bezsilnie, głodni świadomości o drugiej osobie, zniewoleni klatkami uczuć, destrukcyjnie zachwiani – ulegali. Jak nałogowcy mocujący z odwykiem, przemycali kolejne skrawki używek.
Wściekli, sfrustrowani miażdżyli pięści w niespokojnym śnie, rozbudzani kilkukrotnie w trakcie pojedynczej nocy. Walczyli nie tylko ze złoczyńcami, a raczej: nie zwłaszcza z nimi.
I przegrywali, gdy mijali się na ulicy, potrącali ramieniem, chyba specjalnie, byle tylko odwrócić w tył i oberwać spojrzeniem.
Co z tego, że pełnym nienawiści, kiedy to wieczna rywalizacja napędzała ich wytrwałością w starciach o własną przyszłość. Tak właśnie działali, zapomniani dla świata, zapamiętani w swoich głowach.
Im pasowało, nikt nie musiał wiedzieć.
Cisza zawsze stanowiła najlepsze wyznanie – obaj by przytaknęli, lecz nie teraz, zbyt zajęci kolejną fazą: dotykiem.




spałam dziś tylko cztery godziny i nie padam na ryj, sukces. ಠ_ಠ
ogólnie cała uwagę skupiam teraz na angście z panami powyżej, bo jest strasznie długi, a chcę dojechać do końca przez najbliższe dwa dni. trzymajcie kciuki w tym temacie, bo mam jeszcze wiele do napisania!

5 komentarzy:

  1. Jak ja lubię takie proste historie. No uwielbiam po prostu.
    Są takie lekkie, prawdziwe. A czytanie Twoich to w ogole sama przyjemność 😍
    Ty juz mnie nie sie pozbedziesz. Tak bardzo polubiłam Twoje historię, że dzień bez nich to dzień zmarnowany xD
    Tym bardziej, że te krotkie historyjki są tak uniwersalne-zwykłe po prostu normalne.
    Ach 😍

    ONE WSZYSTKIE SIE WYDARZYŁY.
    JA TO WIEM XDDDDDD

    BUŹKA:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O i jeszcze mi się coś przypomniało!
      Dla mnie to, to jest takie BROTP! *___*

      Usuń
    2. aaaaa! Twój komentarz to taki cudowny cukiereczek po ciężkim dniu! ♥♥♥ musiałam wysłuchiwać hejtu anonimka, który zwyzywał mnie od aŁtoreczek tylko dlatego, że nie zrozumiał jednego oneshota ss. :,D nie sądziłam, że istnieją aż tak niemyślący ludzie, ale wracając!
      ślicznie dziękuuuuuję! ♥♥♥ i mam nadzieję, że się nie pozbędę! XD na to liczę, huehue. zawsze lubiłam dawać wolną rękę czytelnikowi i stawiać na uniwersalność, a nie konkretyzować bez głębszego celu, więc bardzo cieszy mnie, że to doceniasz. :)
      HELL YEAH, ŻE SIĘ ZDARZYŁY XDDDD todobaku to kanon bitches!!1!1!
      XDD
      awww ♥♥♥♥

      Usuń
    3. Serio o.O hejcik, bo ktoś os nie zrozumiał. W szoku jestem. Toć to od można interpretowac na tyle różnych sposobów i juz niech nie wymyślają. Ale no cóż...

      Lecę czytać nowy shocik xDDDDD

      Usuń
    4. cnie???
      zamiast użyć mózgu, wolą zwyzywać od grafomanii i pseudo-poezji, i jeszcze, że "obrzydliwe".
      no ale cóż, niektórzy chyba ich nie używają, bo nie mają czego XDDD
      ♥♥♥♥

      Usuń

CREATED BY
MAYAKO
RENDERS: 1,2