wtorek, 25 lipca 2017

W otuleniu nocy

Fandom: Boku no Hero Academia (My Hero Academia)
Pairing: Todoroki Shouto/Bakugou Katsuki (this shit is better than katsudeku, i'm serious rn)
Rodzaj: Fanfiction; drabble
Gatunek: Fluff, tak jakby?
Ostrzeżenia: Lekki spoiler, jeśli nie czytasz mangi, leciutki.
Inspiracja: klik (<3)
______________________________

Po dwudziestej drugiej, gdy gasły światła w kampusie i wszyscy zamykali się w swoich pokojach, by zasnąć spokojnym snem lub w tajemnicy przeglądać Internet do późna, Bakugou zawsze leżał na plecach w rozkopanej pościeli. Obserwując świeżo pomalowany sufit, nie myślał o niczym szczególnym. Niezasłonięte okno wpuszczało do środka nocne światło, a uchylony lufcik zapełniał pomieszczenie szumem przejeżdżających aut oraz poruszanych wiatrem liści. W zabudowanym mieście nie dało się usłyszeć śpiewu świerszczy, lecz czasem, szczęśliwym trafem, niedaleko szczekał jakiś pies wyprowadzany na spacer.
Wysoka temperatura opadała do tolerowanego minimum, a pot wzdłuż palców i pachwin więcej nie przepływał. Wciąż wilgotne po prysznicu włosy zlepiały się z materiałem poszewki, gdy stopami naumyślnie skopywał kołdrę z materaca. Czarna koszulka na ramiączka podwijała się lekko od dołu, kiedy szorstkimi palcami drapał mięśnie brzucha.
Umysł miał pusty, kompletnie wyczerpany po dniu ciężkiej pracy, godzinach nauki. Lubił dziwne pulsowanie w skroniach; niemalże dudnienie zalegającej ciszy, atakującej najgłębsze partie uszu. To było takie inne od regularnego hałasu: gromkich wrzasków, huków eksplozji i wysokich stopni ognia. Takie nietykalne, delikatne, zimne.
A odkryty zza chmur Księżyc tylko trochę kolorem przypominał prawą stronę włosów Todorokiego.
Bo nie myślał o niczym, zupełnie.
Z drugiej strony, w swoim pokoju, młody Shouto przyznawał dokładnie to samo, kojarząc grzejące ciepło pościeli do powiewów bombowych impaktów z rąk Katsukiego.
Tylko przez tę krótką chwilę, nic nieznaczący moment.




wreszcie ruszyłam dupę z tym tytułem!! kilka miesięcy temu pisałam jakieś drabble katsudeku i mi kompletnie nie szlo, rzuciłam je w niepamięć głęboko do folderów – dopiero teraz zostało poprawione. idk, jakoś tak nie czułam uwierającej potrzeby tworzenia fików z tymi dziećmi, ale dziś coś mnie tchnęło i powstało to cudeńko. todobaku to zdecydowanie mój ulubiony ship z całego bnha, będę się wiernie zarzekać aż do śmierci! (spodziewajcie się ich wysypu w najbliższym czasie)
mam nadzieję, że przyjemnie się czytało. <3

2 komentarze:

  1. HAA! Wpadłam na momencik i pacze...NOWA NOTKA.
    Najpierw dojrzałam fandom i piszczę jak wariatka (no prawie).
    Później widzę paring... MOI KOCHANI CHŁOPCY ♥
    Myślę sobie, walić to PRZECZYTAM. Bo nawet ostatnio chciałam wyjść z propozycją, żebyś machnęła coś z tego fandomu. Rly.

    No to tak. Po lekturze wcale nie postrzegam tego jako homo. AHA! W sensie to wydaje mi się bardzo neutralne. I JEST FAJNE! Poważka. Opisałaś to tak fajnie.
    Bo w sumie, patrząc na ten księżyc mógł sobie skojarzyć z Todorokim. Od tak po prostu.
    To jest genialnie napisane.
    Zakochuję się w Twoich opisach.

    Co Ty ze mną robisz xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. huehuehue, bo tak to się wszystko zaczyna, OD NICZEGO XD
      awww, jak ja się cieszę, że znasz ten tytuł! ♥ teraz jestem cała uchachana~
      właśnie chciałam, żeby czuło się neutralność; nic nieznaczące myśli, grzejące miejsce w umyśle tylko przez chwilę, które są tak niedorzeczne, że można zwalić ich wizualizację na późną godzinę lub zmęczenie, a potem bez żalu zamieść pod dywan i skupić się na o wiele ważniejszych sprawach. komu by były teraz amory w głowie, zwłaszcza im, zwłaszcza takie, huehuehue.
      i nawet nie masz pojęcia, jak się jaram, że PRZECZYTAŁAŚ. <3 to zaszczyt. :D
      awwwe, Twoje słowa są jak miód na serce, dziękuję!!

      i co robię? zatrzymuję Cię tu jak najdłużej XDD

      Usuń

Szczerze dziękuję za nawet najkrótsze słowa :)

Szablon wykonała Sasame Ka z Panda Graphics