wtorek, 1 sierpnia 2017

Wszystko da się wypracować

Fandom: Boku no Hero Academia (My Hero Academia)
Pairing: Todoroki Shouto/Bakugou Katsuki
Rodzaj: Fanfiction; miniaturka
Gatunek: Fluff
Inspiracja: klik; 12 odcinek 2 sezonu
______________________________

Przez pierwsze dni po szkolnym festiwalu nie czuł żadnej potrzeby konfrontacji z Bakugou. On zrozumie, myślał co rano w drodze do budynku U.A.; musi ochłonąć i tyle, powtarzał uparcie podczas wszystkich lanczów.
Mimo to Todorokiemu trudno było powstrzymać nieuniknioną chęć otworzenia ust, zwłaszcza kiedy mijał jego stolik, słysząc dogryzanie Kirishimy zagłuszane śmiechem Kaminariego. Widząc ile frustracji dźwigały czerwone, groźne oczy.
Przechodził bez słowa na korytarzu, ignorując potrącanie ramieniem, niskie powarkiwanie z gardła Katsukiego i pięści jawnie zaciśnięte w kieszeniach spodni. Wzdychał za każdym zakrętem, zatrzymując się na chwilę; unosił lewą rękę na wysokość torsu i spoglądał przez pobliskie okno, ku innym skrzydłom budynku. Chwilę tarł palcami wzdłuż chropowatej powierzchni blizny, lecz szybko otrząsał się z letargu, by powrócić do spokojnego, niezachwianego marszu.
Nie umiał rozmawiać. Nikt dotąd, oprócz matki, nawet nie próbował nawiązać z nim głębszego kontaktu. Tak było, dopóki na drodze nie stanął Midoriya, przerywając całą farsę milczenia. Wreszcie nie istniały tematy tabu, a intensywny zapach leków ze szpitalnych holi koił żrącą niepewność, zalęgnięty lęk, gdy stawał u progu sali ozdobionej plakietką własnego nazwiska.
Na nowo nauczył się rozmawiać. Z początkiem ciężko zdrapywał jakiekolwiek myśli z końca języka, ale rodzicielka zawsze nosiła uśmiech na ustach. Dodawała mu odwagi.
I gdy wreszcie był zdolny wysławiać się, oddychać, musiał zrozumieć, że powinien teraz tę zdolność pielęgnować. Nie tylko z nią.
Cisza nigdy nie stanowiła rozwiązania, jedynie topiła w przeszłości, karząc rozpamiętywać najdrobniejsze szczegóły. Najczęściej złe.
Dlatego, kiedy znowu minął Bakugou na jednym z korytarzy, chwycił go za marynarkę mundurka, kierując w bardziej ustronne miejsce.
Nie zamierzał rozmawiać. Nie miał o czym. Wszystko zostało wyjaśnione jak najklarowniej w okresie festiwalu i obaj to wiedzieli. Niemniej jednak istniał pewien szczegół, którego nie poruszono na głos.
– Przepraszam.
Było jedynym, co Katsuki usłyszał, gdy odepchnął plecy od ściany, wyrywając z uścisku Shouto. Stojąc do niego plecami, wsadził dłonie z powrotem w kieszenie spodni; rozluźniając wściekły zacisk szczęki, obejrzał się przez ramię, lecz zaraz i tak ponowił chód.
Todoroki stał chwilę w miejscu, pozwalając odległym dźwiękom wypełnić uszy. Tym razem unosząc dłoń do twarzy, nie kierował jej ku rozległej bliźnie, ale zadziwiająco odczuwalnemu, pełnemu ulgi uśmiechowi.
Wreszcie zaczął rozmawiać. To nie było takie trudne, jak myślał. Nie istniały powody do strachu.
Bo Bakugou słuchał.




Kacchan to wyrozumiała kuleczka, zwłaszcza znając sytuację swojego chłopaka. <3 ci idioci powinni więcej rozmawiać, ale cóż, od tego jestem już ja najwyraźniej. :,,)
to moja ostatnia praca todobaku z całego zapasu, będę musiała napisać nowe, a tymczasem wrzucę kolejną arumikę i to au sasusaku. stworzyłam też drabble karmagisa, ale XD no nie wiem, nad nimi to się jeszcze zastanowię, hm~

5 komentarzy:

  1. To było fajne! Bardzo mi się podobało! Serio, idealnie pasuje do klimatu anime, idealnie!
    Jak sobie przypomnę jaki Bakugou wkurw miał po tej walce, to aż płakać ze śmiechu mi się chce xDDD

    Pozdrawiam

    P.S. wybacz, że tak późno się odzywam, ale ostatnio trochę się w animce wciągnęłam xDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aaaw, dziękuję cieplutko ♥♥♥
      mi też!! ale w sumie to mi się to miesza ze łzami tak po prostu, bo seiyuu Kacchana odwalił kawał dobrej roboty i załamał jego głos tak, jakby się nasza kulka angstu miała w każdej chwili rozpłakać; heartbreaking TTTT
      jestem niezmiernie wdzięczna za docenienie kolejnej sceny, która zdarzyła się naprawdę poza ujęciami mangi!! XDDDD
      i nie ma sprawy, kochana :3

      Usuń
    2. To była dobra walka. Moje serducho to tak waliło, że myślałam, że z tej ekscytacji mi ekspoludje xD
      Te anime jest tak emocjonujące. 17 odc. to w ogóle mnie zmiażdżył ����������

      Usuń
    3. To miały być serduszka w oczkach :(
      😍😍😍😍

      Usuń
    4. same here, same
      jestem cała w modzie fangirl bo sama sytuacja z najnowszych odcinkow i tEN PIEPRZONY SOUNDTRACK, JA JUZ CHCE PRZESLUCHAC CALY ALBUM, DAAAAJCIE ASDFGHJKDFGH
      ♥♥♥♥

      Usuń

CREATED BY
MAYAKO
RENDERS: 1,2